Mycie okien na wysokości robimy w Krakowie trzema sposobami: z liny, z podnośnika albo z ziemi, kijami teleskopowymi z wodą zdemineralizowaną. O drony też pytają, ale przy szybach dron na razie nadaje się do oglądania, nie do pracy. Metodę dobieramy tak, żeby dojść do całej powierzchni, kontrolować docisk narzędzia, nie zagrażać ludziom pod budynkiem i zostawić szkło bez smug.
Najczęściej pracujemy technikami alpinistycznymi, bez rusztowań i podnośnika, jeśli obiekt ich nie wymaga. Lina wchodzi tam, gdzie maszyna nie wjedzie: ciasne dziedzińce, elewacje nad zielenią, daszki, uskoki, ściany bez miejsca na rozstawienie sprzętu. Zespół ma certyfikat technik alpinistycznych, aktualne badania wysokościowe, szkolenia BHP i ubezpieczenie OC.
Kiedy dostęp linowy jest lepszy od podnośnika?
Przy biurowcach, kamienicach i apartamentowcach z trudnym dojściem. Lina nie zabiera parkingu ani strefy pod ciężki pojazd, a w zwartej zabudowie Krakowa to zwykle jedyny sposób, żeby nie zamykać terenu. Alpinista zjeżdża z dachu albo z punktów kotwiczenia dokładnie na wyznaczone pola: narożniki, wnęki, przestrzenie między elementami elewacji.
Myjemy sekcjami i po drodze widzimy, w jakim stanie są uszczelki i silikony. Tą samą metodą schodzą osady miejskie, pyły, zacieki i resztki po pracach budowlanych. Zdjęcia z takich zleceń są na stronach mycie przeszkleń na wysokościach i realizacje mycia przeszkleń.
Gdzie podnośnik ma przewagę?
Na niższych obiektach z szerokim dojazdem i twardym podłożem: halach, marketach, biurowcach z dużym placem, zakładach poza ścisłym centrum. Powtarzalne pola szyb od zewnątrz idą wtedy szybko, bez angażowania ekipy linowej.
Ograniczenia są prozaiczne, bo maszyna musi mieć gdzie stanąć. Skarpa, kostka o słabej nośności, wąska brama, przewody, drzewo albo zbyt mały odstęp od elewacji i temat się kończy. W centrum zwykle oznacza to zamknięcie ruchu pod budynkiem.
Czy dron nadaje się do mycia okien?
Do inspekcji dachów, elewacji i detali, do których trudno dojść, jak najbardziej. Do mycia nie. Szkło wymaga równego kontaktu z powierzchnią, zdjęcia osadu, kontroli spływu wody i wykończenia bez smug, a to nadal robota ekipy na obiekcie. W centrum Krakowa dochodzą do tego strefy lotów, ludzie na dole, wiatr między bryłami i instalacje pod ręką.
Dlaczego przy szkle używamy wody zdemineralizowanej?
Bo nie zostawia osadu, nie reaguje z powłokami na szkle i nie przewodzi prądu. Po wyschnięciu nie ma śladów typowych dla twardej wody, więc fasady, świetliki i ogrody zimowe schną równo, bez polerowania na wysokości.
Tym samym czyścimy moduły fotowoltaiczne. Pył, sadza i pyłki obniżają uzysk z ogniw, a woda zdemineralizowana zdejmuje je bez ryzyka dla powłok i instalacji elektrycznej, także przy regularnym czyszczeniu paneli na dachach domów i hal.
Jak dobieramy metodę do typu klienta?
Przy domach i rezydencjach chodzi zwykle o to, żeby pod okna nie wjeżdżał ciężki sprzęt. Wysokie przeszklenia, ogrody zimowe i dachy da się umyć z liny albo z gruntu, bez śladów na roślinach i nawierzchni posesji.
Wspólnoty i spółdzielnie pytają o elewacje bloków, przeszklenia klatek, usuwanie graffiti i stały harmonogram. Do tego wycena projektowa, faktura i sensowna organizacja stref pracy. Na zlecenia cykliczne dajemy 15 procent rabatu.
Firmy, hotele, galerie, szkoły, urzędy i hale patrzą przede wszystkim na termin, OC i doświadczenie w pracy na czynnym obiekcie. Tam mycie szyb bywa tylko częścią zakresu.
Co wpływa na wycenę mycia okien na wysokości?
Cennik ustalamy indywidualnie, bo koszt zależy od wysokości obiektu, metrażu i podziału szyb na pola, dostępu do dachu, możliwości pracy z gruntu, stopnia zabrudzenia i częstotliwości zleceń. Kamienica po remoncie, stała obsługa biurowca i mycie przeszkleń w domu z ogrodem zimowym to trzy zupełnie różne kalkulacje.
Przed większym zleceniem robimy darmową próbę mycia. Na fragmencie elewacji widać, jak schodzi brud i co dana metoda zostawia po sobie, jeszcze zanim padnie cena. Dojazd i wycena nic nie kosztują, także poza Krakowem: jeździmy do Wieliczki, Skawiny, Myślenic, Bochni, Nowego Sącza i Zakopanego.
Prace, które łączymy z myciem szyb w jednym terminie
Jedno wejście na obiekt to zwykle kilka zadań. Poza szybami i fasadami robimy mycie elewacji z impregnacją, usuwanie graffiti i powłoki antygraffiti, mycie dachów, malowanie elewacji i dachów metodą natryskową z ręcznym wykończeniem detali, naprawę i renowację elewacji, kolce i siatki przeciw ptakom, montaż reklam wielkoformatowych z konstrukcjami nośnymi oraz wycinkę i pielęgnację drzew metodą alpinistyczną. Zarządca zamyka wtedy kilka tematów przy jednym przestoju organizacyjnym.
Pełny zakres opisują strony usługi wysokościowe w Krakowie oraz jakie są oblicza alpinizmu przemysłowego. Przydadzą się, gdy obiekt wymaga czegoś więcej niż mycia szyb.
Jak wygląda organizacja prac na obiekcie?
Zaczynamy od oceny dostępu i ryzyka: punkty kotwiczenia, strefa pod budynkiem, dojście na dach, rodzaj zabrudzeń, materiał ram. Z tego wychodzi metoda, plan prac i sposób zabezpieczenia terenu, tak żeby budynek normalnie działał przez cały czas mycia.
Umów darmową próbę mycia okien na wysokości w Krakowie lub w Małopolsce i zobacz efekt na własnej elewacji, zanim zdecydujesz o całym zleceniu. Telefon 505 848 833, mail biuro@ejas.com.pl, formularz na stronie albo Facebook. Wspólnoty mogą od razu pytać o zlecenia cykliczne z rabatem 15 procent.